Miłość, która zaprasza do rozwoju i przemiany.

Miłość, która zaprasza do rozwoju i przemiany.

„ Miłość jest ogniem, który rozświetla duszę i ciało, jest światłem, które rozprasza ciemności i siłą, która przemienia wszystko, czego dotknie”

– św. Hildegarda

Dziś mój Drogi Czytelniku, pragnę Cię zabrać na wspólny spacer uliczkami  którymi nie zawsze mamy odwagę spacerować, a które noszą nazwy mówiące o życiu pełnym różnorodności i kontrastów. Dziś zapraszam Cię na uliczkę o nazwie Miłość w mieście, któremu nazwę pragnę abyś Ty sam nadał. Tak jak czujesz i jak myślisz, gdyż to miasto jest w Tobie.

 

 

A zatem Miłość… Miłość jest jedną z najpotężniejszych sił kształtujących życie człowieka. Aby lepiej zrozumieć czym jest miłość chciałabym zatrzymać się przy podejściu psychologicznym oraz podejściu według św. Hildegardy z Bingen. W psychologii miłość rozumiana jest jako niezbędne doświadczenie emocjonalne i relacyjne, które wspiera rozwój i buduje zdolność do zdrowych więzi. W pismach św. Hildegardy z Bingen miłość jest natomiast duchową energią, która ożywia, uzdrawia i porządkuje wnętrze człowieka. Choć pochodzą z różnych tradycji, oba ujęcia tworzą harmonijną całość. Wspólnie podkreślają, że prawdziwa miłość nie zatrzymuje, ale zaprasza, nie więzi, ale prowadzi, nie usprawiedliwia bierności, lecz zachęca do przemiany i wzrostu.

 

 

W psychologii zdrowa miłość nie jest stanem emocjonalnym, lecz procesem relacyjnym, który powoduje wzrost człowieka i zwiększa jego zdolność adaptacji. Współczesne badania nad przywiązaniem i neuropsychologią więzi ukazują, że miłość zwiększa poczucie bezpieczeństwa, obniża poziom lęku, wzmacnia odporność psychiczną pomagając człowiekowi przekraczać wewnętrzne granice i lęki. Miłość, która wspiera rozwój, tworzy bezpieczną bazę dając przestrzeń do eksplorowania siebie i świata. Jest to relacja, w której można odkrywać własną autonomię, rozwijać odpowiedzialność za swoje decyzje, wzrastać poprzez wzajemne zrozumienie oraz dojrzewać w obecności drugiego człowieka. Miłość działa jak pewnego rodzaju katalizator umożliwiając przemianę, na którą człowiek nie odważyłby się samotnie. Pokazuje mu to kim, może się stać, a nie tylko kim jest w danym momencie.

 

 

Święta Hildegarda natomiast opisuje miłość jako duchową moc, która przenika całe stworzenie. W Jej pismach pojawia się w formie viriditas jako życiodajnej energii, dzięki której wszystko rośnie i dojrzewa. Jest to siła, która ożywia to co „wyschnięte”, przywraca równowagę wewnętrzną, uzdrawia rany emocjonalne i duchowe oraz prowadzi człowieka z ciemności ku światłu zmiękczając to, co w nim jest twarde, kruche lub skostniałe. Miłość w ujęciu św. Hildegardy ma naturę dynamiczną. Jest jak światło, które przenika mrok ludzkiego serca, ale nie narusza jego wolności. Człowiek ogrzany miłością staje się bardziej łagodny, uważny, gotowy do pojednania i otwarty na innych. Miłość „rozpala duszę”, wywołując proces wewnętrznej przemiany, której owocem jest większa spójność, harmonia oraz zdolność do dobra.

 

 

Zarówno psychologia jak i św. Hildegarda wskazują, że prawdziwa miłość nie manipuluje i nie kontroluje. To nie siła przymusu, lecz zaproszenie. Zaproszenie do odkrywania samego siebie na nowo poszerzając granice w uczeniu się odwagi, wierności i delikatności jak również uczciwego spojrzenia na swoje słabości i podjęcie decyzji o zmianie. Miłość, która rozwija nie przejmuje za człowieka odpowiedzialności lecz pomaga mu ją wziąć za siebie. Nie usuwa kłopotów, ale wyposaża w siłę by je przejść. Nie unika konfrontacji, ale prowadzi do konstruktywnego dialogu. Jest to miłość, która szanuje wolność, gdyż jedynie człowiek prawdziwie wolny może prawidłowo wzrastać.

 

 

Jednym z najbardziej niezwykłych spostrzeżeń św. Hildegardy jest to, że miłość wpływa nie tylko na psychikę, ale również na ciało. Przywraca równowagę emocjonalną, łagodzi napięcia i uspokaja serce. Psychologia potwierdza tę obserwację, że miłość reguluje układ nerwowy, obniża poziom kortyzolu, wzmacnia odporność oraz wspiera neurogenezę. Zarówno dla św. Hildegardy jak w psychologii miłość jest doświadczeniem, które integruje człowieka łącząc to co cielesne, psychiczne i duchowe. Święta Hildegarda stawia miłość wyżej od różnych dzieł pobożności chrześcijańskiej. Ten kto potrafi kochać bliźniego, czyli tego „obok”, drugiego człowieka, potrafi mu też wybaczać przykrości, krzywdy i zniewagi. Miłość uczy cierpliwego znoszenia cudzych błędów, pomijania ich milczeniem, trzymania w tajemnicy przed innymi. Miłość je osłania. Miłość bliźniego wyrasta z tego samego pnia, co miłość Boga, dlatego ten, kto kocha bliźniego, będzie uczestnikiem Bożej miłości i dostąpi przebaczenia grzechów: „Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia i wam przebaczy Ojciec Wasz niebieski” (Mt 6,14).

 

 

Miłość w ujęciu psychologicznym i hildegardowym nie pozostawia człowieka takim samym. Jest siłą, która zaprasza do tego, by stawał się bardziej świadomym, uważnym, otwartym, odpowiedzialnym, bardziej delikatnym wobec siebie i innych oraz bogatszym o doświadczenie, które budują jego osobowość. Jest to proces, który wymaga wysiłku i gotowości do konfrontacji z własnym wnętrzem.

 

Choć psychologia i św. Hildegarda posługują się odmiennym językiem, to ich treść spotykają się w jednym punkcie, jakim jest: prawdziwa miłość jako siła rozwojowa zapraszająca człowieka, by wchodził na drogę dojrzewania, oczyszczenia i przemiany. Miłość, która leczy, ale też wymaga, prowadzi, ale i szanuje wolność, otwiera, ale nie zniewala.

 

 

Wędrując uliczką o nazwie Miłość dochodzimy mój Drogi Czytelniku do końca, gdzie miłość i w Twoim wewnętrznym mieście pragnie być widziana. Jest to miłość, która zaprasza do rozwoju, do głębszego doświadczenia, dzięki któremu człowiek staje się w pełni sobą , jako żywy, zdolny do relacji, zakorzeniony w wewnętrznej prawdzie, gotowy, by dzielić się dobrem jakie ma w sobie.

 

 

 

Z miłością w sercu,

Maria Walter Kochel 

Scroll to Top